Zostaw nam swojego @ a będziemy Cię na bieżąco informować o nowych artykułach oraz ciekawych wydarzeniach ze Świata Coachingu.


Proces

Zawrotne tempo życia, nieustanny pęd, synchroniczny brak czasu i dążenie do wykorzystywania pojawiających się różnorodnych szans i okazji – tak coraz częściej wygląda codzienność wielu osób. Jednak mimo nieustannego życia w biegu, odzywa się w nas głęboko zakorzeniona potrzeba samorozwoju, potrzeba rozwijania samoświadomości oraz dążenia do uzyskania wewnętrznej harmonii.

 

W czasach dynamicznego rozwoju nowoczesnych technologii oraz wirtualizacji stosunków międzyludzkich – warto iść z duchem czasu i z otwartym umysłem stanąć przed wyzwaniem wdrażania nowych, często niestandardowych metod działania. Wyzwaniem, które opiera się przede wszystkim na właściwym i możliwie najskuteczniejszym wykorzystaniu dobrodziejstw techniki - wyzwaniem, które dotyczy także coachingu.

Dotychczas coaching w Polsce najczęściej kojarzony był z bezpośrednim spotkaniem coacha i jego klienta, podczas którego obie strony czuły swą fizyczną obecność, mogły nawzajem obserwować swoje reakcje i zachowania. Obecnie ta forma coachingu ciągle posiada szerokie grono zwolenników, aczkolwiek wychodząc naprzeciw wyzwaniom współczesności – pojawiło się nowe rozwiązanie określane mianem Coachingu on-line. Zjawisko to - wprowadzając zupełnie nową jakość w kontaktach coach-klient - z dnia na dzień rośnie w siłę, poszerzając grono swoich odbiorców. W Stanach Zjednoczonych natomiast jest to rozwiązanie, które dominuje wśród form współpracy coachingowej. Uwzględniając rosnące zainteresowanie taką formą coachingu warto wziąć ją „pod lupę” i przyjrzeć się jaką wartość dodaną nam oferuje, ale także jakie stawia przed nami wymagania.

Coaching on-line może przybierać rozmaite formy. tj. może odbywać się w formie wideo, audio, telekonferencji czy z wykorzystaniem komunikatorów i platform internetowych (najpopularniejszy wśród nich jest Skype). Dzięki wykorzystaniu nowoczesnych technologii sesja coachingowa może odbyć się niezależnie od szerokości geograficznej - miejsca pobytu zarówno coacha jak i klienta. Coach i klient mogą być z zupełnie innych miast, państw, a nawet kontynentów. Warunek jest jeden: zarówno coach jak i klient muszą w tym samym czasie być on-line. Tylko tyle. A korzyści jest znacznie więcej. Wirtualne spotkania sprawiają, że jesteśmy w stanie „zaoszczędzić” czas, który musielibyśmy przeznaczyć m.in. na dojazdy. Nie musimy stać w korkach, borykać się z opóźnieniami komunikacji miejskiej czy innymi niedogodnościami – wystarczy jedynie dostęp do Internetu. Jest to bardzo praktyczne i dogodne rozwiązanie dla obu stron, co podkreśla także Małgorzata Żukowska prowadząca coaching głównie za pośrednictwem Skype i telefonicznie „…to przede wszystkim ogromna praktyczność i oszczędność czasu, ponieważ ani klient nie musi jechać do mnie ani ja do klienta. Nie potrzebuję też wynajętego biura. Mam klientki, które odbywają swoją sesję podczas godziny przerwy na lunch, jadą sobie do lasu, parkują samochód, dzwonią do mnie i mają sesje godzinną. I to jest fajne..”. Jak można zauważyć – w coachingu on-line zarówno czas jak i przestrzeń przestają mieć znaczenie.

Warto także pokreślić, że nowa forma komunikacji z coachem (za pośrednictwem Sieci) nie oznacza innej jakości relacji. Zasadnicza różnica tkwi jedynie w tym, że coach i klient nie widzą siebie nawzajem i nie mogą obserwować swoich reakcji. W związku z tym zamiast dwóch zmysłów - angażuje się jeden. Dlatego w coachingu on-line tak bardzo wyostrza się słuch i płynący od klienta przekaz analizuje się wielopłaszczyznowo: zwraca się uwagę zarówno na treść przekazu jak i na sposób mówienia – ton, tempo głosu oraz pojawiające się przerwy w wypowiedzi. Mimo, że zaangażowany jest tylko jeden zmysł,  jakość przeprowadzanego spotkania jest taka sama, jak w kontakcie bezpośrednim – a może nawet i pozwala na większe skupienie uwagi. Małgorzata Żukowska dzieląc się swoim doświadczeniem zauważa: „Coaching on-line (taki skype’owy czy telefoniczny) mnie i moim klientom tak naprawdę pozwala lepiej skupić się na temacie i lepiej skupić się na rozmowie coachingowej, ponieważ nie ma innych czynników odwracających uwagę. Nie ma oglądania - że tak powiem - siebie nawzajem: jak my wyglądamy, czy mamy pomalowane rzęsy, czy nie. Wówczas jest rzeczywiście intensywne skupienie się na głosie, na tym co klient mówi i na tym co mówi coach. Rzeczywiście w tym momencie jest takie bycie „tu i teraz”.

Coachowie coraz częściej dostrzegają zalety wirtualnych spotkań ze swoimi klientami i coraz chętniej poszerzają swoją ofertę o spotkania wirtualne. Czasami są to całe procesy coachingowe prowadzone on-line, ale też często taka forma pojawia się jako dodatkowe wspracie spotkań ”na żywo”.

Przejawem rosnącej popularności tej formy coachingu jest np. platforma https://www.coachingcloud.com/ zrzeszająca coachów oraz osoby szukające coachingu. Coachingcloud to platforma, która nie tylko pozwala na spotkanie się dwóch stron, ale także pozwala „nadzorować” przebieg całego procesu coachingowego oraz śledzić realizowane cele i rezultaty.

Coaching on-line wydaje się ciekawym rozwiązaniem dla większości coachów i dla większości klientów. Wykorzystując zdobycze techniki, pozwala na przeprowadzanie spotkań coachingowych w sposób elastyczny i w pełni dopasowany do potrzeb i oczekiwań klienta. Jednak tak naprawdę, istnieje tylko jeden sposób, aby w pełni odkryć potęgę tej metody – po prostu spróbować!

W związku z coraz większą popularnością rozwiązań łączących nowoczesne technologie z nauką i rozwojem, Obserwatorium Zarządzania po raz kolejny przeprowadza badanie na temat "Technologii w uczeniu się" zapraszając do wypełnienia ankiety wszystkie osoby, które z takich rozwiązań korzystają.
 


Przygotowała: Paulina Pislewicz

 

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.