Zostaw nam swojego @ a będziemy Cię na bieżąco informować o nowych artykułach oraz ciekawych wydarzeniach ze Świata Coachingu.


Obszary

Temat coachingu językowego to zagadnienie jeszcze stosunkowo nieznane wśród Polaków. Oto 6 podstawowych zasad, które pozwolą lepiej zrozumieć jak coaching językowy zmienia perspektywę rozwoju umiejętności komunikacyjnych w porównaniu do tradycyjnych lekcji języka:
 
Komunikacja to więcej niż słowa i struktury

W coachingu językowym postrzegamy komunikację bardzo kompleksowo – jako mariaż elementów werbalnych, konstrukcji gramatycznych, kolejności i struktury wypowiedzi, świadomości głosu i mowy ciała. Zamiast cyzelowania słówek i ćwiczenia czasów, szukamy sposobów na całościowe wyrażenie istotnych dla nas treści. Zapraszamy do interakcji, która jest żywą wymianą i prawdziwym spotkaniem. Bazujemy na uniwersalnych fundamentach obecnych we wszystkich językach.

Cel i efekt plus dużo przyjemności

Zamiast podążać za pomysłami autorów podręczników stanowiących podstawę standardowych kursów nauki języka, w coachingu językowym dążymy do realizacji celów sformułowanych i doprecyzowanych przez klientów. Wzmacniamy motywację często odnosząc się do pożądanych efektów. Na bieżąco monitorujemy i weryfikujemy wcześniej określony kierunek pracy. A przede wszystkim kierujemy się zasadą motywowania przez zaciekawianie. Na warsztat trafiają nie losowo dobrane przez metodyka czy autora książki, teksty lub ćwiczenia, ale zagadnienia aktualne, istotne dla danego klienta, angażujące różne zmysły. W coachingu językowym wychodzimy poza sztywne ramy sali zajęciowej, dosłownie i w przenośni – bo czasem wychodzimy też na spacer, do galerii i restauracji. Wszędzie tam, gdzie naturalne okoliczności i komfort będą sprzymierzeńcami w procesie rozwoju.

Uważność i aktywne słuchanie

Fundamentem skutecznej komunikacji jest umiejętność słuchania i uważnej obecności. Dopiero na tym tle mają szanse zaistnieć mniej lub bardziej sprawnie wyćwiczone struktury językowe – wyrażenia, idiomy, struktury. Coachowie językowi nie tylko podkreślają ten aspekt komunikacji zapraszając klientów do ćwiczenia go, ale przez modelowanie dają im doświadczyć mocy uważności i tego jak przyspiesza ona i uprzyjemnia proces nabywania nowych sprawności. W efekcie widocznie wzrastają nie tylko umiejętności stricte językowe, ale całe oprzyrządowanie komunikacyjne, w każdym z języków jakimi posługuje się albo będzie się jeszcze posługiwać coachee.

Życzliwe wsparcie zamiast poprawiania błędów

Wieloletnie doświadczenie dydaktyczne na polskim rynku pokazało mi boleśnie, że znajomość języka jest u nas utożsamiana z niepopełnianiem błędów. W coachingu językowym ustawiczne wytykanie potknięć i niedociągnięć, które skutkuje trudną do usunięcia blokadą komunikacyjną zamieniamy na życzliwe wsparcie wysiłków klientów i selektywny feedback. Neurodydaktyka dowodzi niezbicie, że to właśnie nieumiejętne i krytyczne ocenianie, w parze z brakiem uznania dla podejmowanych prób są najskuteczniejszymi zabójcami rozwoju. Rozwijanie kompetencji językowych to działanie ze wszech miar kreatywne i jako takie jest bardzo wrażliwe na przedwczesną krytykę. Coaching językowy pozwala doświadczyć efektów tej rewolucyjnej zmiany podejścia.

Podążanie za aktualnymi potrzebami konkretnego klienta/grupy

Tradycyjna koncepcja edukacji językowej nade wszystko przedkłada dobre przygotowanie i szczegółowe zaplanowanie zajęć przez nauczyciela. W praktyce często bywa tak, że bardziej istotna jest realizacja scenariusza niż wychwycenie i odpowiedz na reakcje klientów/uczniów. W coachingu językowym hołdujemy dla odmiany zasadzie, że najważniejsze jest zawsze podążenie za potrzebą coachee, która zależna bywa od rozmaitych czynników i manifestuje się nierzadko zupełnie spontanicznie, odwracając tok wcześniej zaplanowanych działań. Tutaj także wspiera nas neurodydaktyka, która jednoznacznie potwierdza, ze najskuteczniej przyswajamy to, co jest dla nas osobiście naprawdę istotne. Edukatorzy XXI w. to tacy, którzy rozumieją, że elastyczność i umiejętność improwizacji stanowią kluczowe sprawności w ich repertuarze.

Efekt synergii

Żyjemy w dobie nadpodaży informacji, możliwości i spraw. Stąd też kluczową wydaje się zarówno selekcja tego, na co naprawdę warto poświęcić czas jak i umiejętne łączenie ze sobą różnych działań i funkcji. Wzmacnianie kompetencji językowych tak potrzebnych w dobie globalizacji może stanowić czas rozwoju innych kompetencji: nauki sprawności komunikacyjnych w ogóle, poszerzania wiedzy z wybranych dziedzin (psychologia, socjologia, zarządzanie, polityka, film) czy rozwoju osobistego. Co więcej, połączenie tych aktywności pobudza nasz mózg i rozwija nas wielopłaszczyznowo – to właśnie efekt synergii. Czy w XXI w. przystoi nam jeszcze spędzać 3 godziny w tygodniu na samą naukę słówek i gramatyki, kiedy można w tym czasie doświadczyć o tyle więcej?
 
 
Anna Szapert
Language Coach
http://ninedots.pl/
 

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.