Zostaw nam swojego @ a będziemy Cię na bieżąco informować o nowych artykułach oraz ciekawych wydarzeniach ze Świata Coachingu.


Jak zostać coachem

To pytanie słyszałam wielokrotnie. Rozmówcy oczekują polecenia jednej dobrej szkoły czyli tak naprawdę podjęcia decyzji za nich, ale moim zdaniem takiej jednej szkoły nie ma. Wszystko zależy od tego, czego każdy z nas indywidualnie potrzebuje, ile ma czasu oraz co chce dzięki takiej edukacji uzyskać. Wiele szkół ma zbliżone programy np. zgodne z wymaganiami ICF czy ICI, więc zakres merytoryczny różni się nieznacznie. Natomiast jest kilka elementów, na które warto zwrócić uwagę przed wyborem szkoły.

1. Po co ci szkoła coachingu?

To pierwsze zadanie, jakie stawiam przed osobą, która zainteresowana jest uczeniem się coachingu. Powody mogą być różne:
- chęć pracy jako life coach,
- chęć pracy jako business coach,
- chęć pracy jako coach wewnętrzny,
- podniesienia i rozszerzenia swoich kompetencji managerskich,
- lepsze zrozumienie pracowników i zarządzanie nimi,
- z ciekawości i dla własnego rozwoju,
- i pewnie jeszcze inne.

Według mnie w zależności od tego, po co chcesz uczyć się coachingu oraz jakie masz dotychczasowe podstawy różne formy będą odpowiednie. Osobom, które jeszcze nie wiedzą, czy chcą pracować jako coachowie, a na razie jest to ich zainteresowanie, polecam na początek poczytać kilka książek, samemu odbyć sesję coachingową, pójść na spotkania typu Klub Coacha czy Coaching Cafe, a w najlepszym przypadku zapisać się na krótki kurs 1-2 dniowy. Skoro nie wiesz, czy chcesz się kształcić w tym kierunku, może warto na początek zapoznać się szerzej z metodą i sprawdzić czy taka forma pracy na pewno ci pasuje. 

Spotkałam już kilka osób, które wydały kilkanaście tysięcy na kształcenie i doszły do wniosku, że chcą pracować z ludźmi, ale wolą inne formy np. doradztwo czy szkolenia. To samo dotyczy osób, które chcą podnieść swoje kompetencje, poszerzyć je, ale niekoniecznie pracować jako coachowie.

2. Dla kogo i z kim chcesz pracować?

Kiedy prowadzę sesje life coachingowe rzadko ktoś pyta mnie o ukończone kursy, szkolenia czy certyfikacje. Ludzi bardziej interesuje, czy rzeczywiście potrafię pomóc w poradzeniu sobie z ich wyzwaniami oraz czy jestem osobą odpowiednią dla nich. Natomiast pracując z firmami i dla biznesu, takie pytania są na porządku dziennym. Dlatego jeśli wiesz, że chcesz pracować w środowisku biznesowym pomyśl o kursach, które są uznawane międzynarodowo i rozpoznawalne. W przypadku takiej pracy liczy się nie tylko wiedza, ale też dyplom.

Podobnie rzecz ma się z certyfikacją. Moim zdaniem warto ją robić szczególnie wtedy jeśli wiesz, że twoi klienci są szczególnie wyczuleni i ma to dla nich ogromne znaczenie. Jeśli nie, certyfikacja wcale nie jest koniecznością. Dla niektórych klientów może wzmacniać ona twoją wiarygodność, ale dla innych nie będzie mieć zupełnie znaczenia.

3. Studia podyplomowe czy szkoła coachingu?

Osobiście jestem zwolenniczką szkół coachingu, gdyż najczęściej prowadzone są pod okiem 1-2 osób i nawet jeśli jest tam więcej prowadzących, to są oni wyselekcjonowani i ukierunkowani. Na studiach podyplomowych nie możecie być tego pewni, zdarza się bowiem tak, że osoba rekrutująca kadrę prowadzącą nie ma pojęcia o coachingu, więc dobiera osoby na zasadzie tego, kto przygotuje lepsze materiały lub „kogo Pani zna, kto mógłby to poprowadzić?”. Może się zdarzyć, że nawet w ten sposób dobrana kadra będzie prowadziła bardzo dobre zajęcia, jednak prawdopodobieństwo zastania przypadkowych ludzi w szkole coachingowej jest dużo mniejsze.

Oczywiście na rynku możemy też znaleźć dobre studia podyplomowe, przykładowo w Centrum Coachingu Akademii Leona Koźmińskiego, które niezmiennie zbierają świetne opinie i są cenione w środowisku coachingowym.

4. Obszar kursu, czyli na czym skupia się nauka.

Są pojedyncze szkoły, które jasno informują, że są skierowane na life coaching lub coaching grupowy, ale większość szkół nie ma takich specjalizacji. Dlatego polecam zwrócić uwagę na program, popytać o to absolwentów, zobaczyć kto prowadzi zajęcia, bo od tego też zależeć będzie, na jakich obszarach będzie skupiać się nauka. Są szkoły, które są bardziej nakierowane na life coaching czy coaching biznesowy. Jednak nie ma tu żadnego konkretnego rozgraniczenia. Raczej wynika ono z kadry prowadzącej zajęcia, projektów, jakie firma przygotowuje obok prowadzenia szkoły, klientów coachingowych z którymi współpracuje, a także uczestników (czy są to osoby indywidualne, czy raczej korporacje wysyłające swoich pracowników).

Część druga artykułu znajduje się tutaj.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.