Zostaw nam swojego @ a będziemy Cię na bieżąco informować o nowych artykułach oraz ciekawych wydarzeniach ze Świata Coachingu.


Czasem jest tak, że człowiek sobie coś planuje i już samo to daje mu paliwo. Już wie, że zrobi to, że będzie śmo, wyniknie z tego owo. Czuje się z tym świetnie, już przytula radośnie bliskich, w myślach wydaje zarobione na tym pieniądze, obraca w palcach złoty medal. I tak pogwizdując wesoło jedzie sobie tym swoim pomysłowym pojazdem, łykając ze smakiem każdy szczegół fantazyjnego krajobrazu, który roztacza się przed nim na horyzoncie. No i oczywiście, co chwila kręci wstecznym lusterkiem, by ujrzeć ten wzrok zadowolonego z siebie człowieka, wewnętrzny blask, to niewidoczne coś, co sprawia, że cały świat wie, że jest kimś. Krajobraz ma już bardzo wyraziste kolory i jest już na wyciągniecie ręki. To już tak blisko, ten nowy wspaniały świat wleje się zaraz cały przez przednią szybę, jest już tuż tuż... Czy to wszystko będzie proste? Tak. Czy łatwe? Nie. No i wizja pryska jak mydlana bańka i wszystko znowu jest jak zawsze. No chyba, że do tego auta dosiądzie się coach. 

Czytaj więcej...
Czy zastanawiałeś się kiedyś, co łączy flakony Bucheron`a z "Deszczową taksówką" Salvadora Dali?
Czy też, co wiązać może dzieła malarstwa i architektury Leonarda da Vinci z grą boskiego Leonardo di Caprio?
Co mogą mieć wspólnego ze sobą produkt "Madonna" ze wszystkimi znanymi w rzeźbie, malarstwie i muzyce madonnami?

Otóż… wrażenie.
Sztuka doświadcza każdego z nas - zamykasz książkę po lekturze ostatniej strony, wychodzisz z kina, oklaskujesz występ...  I nic już nie jest odtąd takie samo.

Czytaj więcej...
 
Wiosenne popołudnie przedziera się niczym łaszący się kotek o miękkim lśniącym futerku do mojej białej - zwanej szpitalną przez tych, którzy nie doświadczyli artecoachingu - sali na warszawskiej Saskiej Kępie. Wiosenne popołudnie oświetla ją i koloruje wciskając poświatę rozhuśtanej już majowo zieleni. I dokładnie o to chodzi - po to jest taka surowa, by było miejsce na powietrze i kolory z zewnątrz. A także kolory płynące z serc i umysłów uczestników zajęć, które oni sami odkryją w procesie - by były na tym białym tle jeszcze bardziej widoczne i kusiły refleksją. I tak się dzieje. Nie może być inaczej - wszak kilka metrów od nas, na przeciwko, okno w okno, klamka w klamkę, stoi dom, na którym widnieje kuty napis ozdobiony nutami "To był maj, pachniała Saska Kępa.. W tym domu żyła i tworzyła Agnieszka Osiecka"...
 A co dokładnie wydarzy się tym razem?
   Czytaj więcej...
 

 

      Rzadko masz do czynienia z artystami. Teatr raz do roku, jakiś wernisaż od wielkiego dzwonu, jak ktoś znajomy zaprosi, albo i nie. Ale wspominasz - z uśmiechem i charakterystycznym "to były czasy" - hektolitry potu wyskakanego pod sceną, gdy odłogiem leżały nieodrobione lekcje a o uszy obijał się głos matki nakazujący wyniesienie śmieci. Do końca życia zapamiętasz jak wyglądał wtedy z bliska basista którym chciałeś wtedy być... jak wyglądała wokalistka, która była uosobieniem wolności i buntu młodej dziewczyny, którą i ty wtedy byłaś. Przekaz ich twarzy był wtedy taki czytelny... Na samo wspomnienie wszystko wraca. Bo masz to!

Czytaj więcej...
 

jhkadgiasStoję przed nimi i cicho, niemal radiowym szeptem, zadaję krótkie proste pytanie świadomie modulując głos jak tylko potrafię najlepiej. Wykorzystuję absolutnie wszystkie możliwości mikrofonu, który trafił mi się tego dnia wspaniały. Pytam terapeutycznym głosem, używając wszelkich dostępnych mi środków manipulacji, a nawet perswazji, koncentrując na sobie trzydzieści tysięcy procent uwagi trzystuosobowego audytorium:

- Dokąd poszła, czy ktoś widział? - I długa pauza.

Czytaj więcej...
 

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies.